DonGURALesko x Eripe x Quebonafide - Miej Świadomość (BraKe Blend)



BraKe na fb: https://www.facebook.com/brakeblends
Gural: https://www.facebook.com/djdziadzior
Eripe: https://m.facebook.com/eripekrk
Quebonafide: https://www.facebook.com/Quebonafide

TEKST:

Znów poniedziałek, rzeczywistość się babra
Ci ludzie wokół tylko bla bla bla bla bla
Maskarada, makabreska, makabra
Nic się nie zmienia odkąd Kain zabił Abla
Pytają: Gural kiedy wreszcie płytę nagrasz?
Nie wiem. Zniknij. Abrakadabra
Myśli jak złe psy skaczą mi do gardła
Te poniedziałki to masakra. Masakra
Myślałem wczoraj, że znalazłem ziemi czakram
Że zrozumiałem nagle na czym polega gra
Dziś wszystko mi się gmatwa. Ucieka płochliwa prawda
To na pewno jest sprawka diabła
Rzeczywistość to walka, świat to kalka
Dojść do celu po trupach to tu normalka
Problem w tym, że nie mówi się w kawałkach
Że szmal to drag, ćpuny walą go po kablach

Gramy jakby tu do bani już nam wlali tusz
Ciągle tu, gdzie bez animuszu ani rusz
Fani zajarani w chuj, tak jakby się naćpali słów
A oponenci zlani, bo moc wokali ich zwali z nóg
Wystarczy mi tylko bit, no i jebnę z rapem
Jestem chory, niech się HIV boi że mnie złapie
To nie studencki rap, co ja kurwa Asher Roth
Kurewski stan, bo nasze gaże dalej marne są
Brutalne punche bez populistycznych haseł wciąż
Niech dla pedałów grają Karel Gott i Hasselhoff
Łaki łapy pchają do rapu bo marzą o brawach
Chcą prezentów, ich od razu odrazą obdarzam
Rap się odradza bez was, odradzam bez jaj grać
Będę obrażał, beształ, to wasza pierwsza z szans
A drugiej może nie być, ocieraj skroń z potu
Nie wiesz kiedy jebniemy, więc lepiej bądź gotów

Wpadłem tutaj zrobić sajgon, nie myl z Carenardem
Mam straszną frajdę, mój psycho-fanbase działa jak Hiden
Nie mam żadnego planu, powiedz to tamtym chłopakom
Jak mnie nie widać, latam z Mediolanu do Monako
Ot tak, o, wczoraj byłem w Rzymie zjeść pizzę
Dziś jestem gdzie indziej, mój rap to seks w windzie
A jak mi nie wyjdzie, chociaż skończę z Breitlingiem
Każdy dzień jest treningiem, czuję się jak Devin the Dude
Lu-lu-lu-lu-luz, luz, latam po scenie jak po Val di Fiemme
Hu-hu-hu-hu, nigdy nie będę dla nich łatwym celem
Napisz mi na grobie, że byłem raperem
A dało mi to żądzę i obrzydzenie
Ludzi, którzy robią za alignement
Więcej panczy niż Ali z Frazierem na czele
Bomaye, albo się nie przejmuję tobą albo kumasz mnie
To, co robiłem dotąd, to jest prowo
To jest prowo
To jest prowo, bujaj się

Facebook